- Hej dziewczynki. Jak wam dzień minął ? - Powiedziała i usiadła na krześle.
- Bardzo dobrze mamusiu, dzisiaj namalowałam dla ciebie kwiatek. - Poszła na korytarz po swój plecak, jak wróciła pokazała jej swój obrazek.
- Pięknie córciu, masz prawdziwy talent. - Odpowiedziała z uśmiechem.
- A teraz szykuj się do spania, niedługo przyjdę do Ciebie i poczytamy.
Mała dziewczynka szybko pobiegła na górę, a w tym czasie ja oglądałam tv.
- Jak tam w szkole córciu ? A wiesz, że w waszej szkole jest jakiś chłopak z bardzo znanego boysbandu ?
- Tak, a kto ? - Zaciekawiła mnie jej wypowiedź.
- Nie wiem... Koleżanka mi dziś w pracy mówiła. Jej córka kocha ten ich zespół, czekaj jak on się nazywał.. - Szukała czegoś w swojej torebce. - One Direction. - Wyczytała z małej karteczki.
- Zobaczę może kogoś kojarzę.
Szybko poszłam na górę, do swojego pokoju. Lecz gdy byłam już przy swoim pokoju, słyszałam płacz Emily, szybko weszłam do jej pokoju, żeby zobaczyć co się stało.
- Co się stało ? - Usiadłam na jej łóżku.
- Tata mi się przypomniał.. - Zaczęła mocniej płakać.
No tak to było nieuniknione, nasz tata zmarł, dwa lata temu gdy jechał samochodem, ciężarówka go nie zauważyła, bo jechała na środku ulicy i stało się...
- Mi też jest trudno uwierz..- Przytuliłam małą do siebie.
Dziewczynka tylko cicho szlochała, tak czasem raz lub dwa razy w miesiącu miała. Czasem gdy jej się przyśni zły sen przychodzi do mnie.
- Przestanę płakać dla taty i dla Ciebie. - Lekko się uśmiechnęła.
Odwzajemniłam uśmiech i pocałowałam siostrę w policzek, powolnym krokiem wychodziłam z pokoju, zgasiłam światło i zamknęłam drzwi.
Gdy już weszłam do swego pokoju była około 23.20.
- Jutro zatem zobaczę.. - Powiedziałam cicho do siebie.
Poszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic, zmyłam makijaż, a włosy rozczesałam i zrobiłam kłosa na bok.
Zajęło mi to z 5 minut, zawsze lubiłam spać z związanymi jakoś włosami, żeby rano nie było problemu z uczesaniem. Kiedy była 23.45 postanowiłam już pójść spać. Zgasiłam wszystkie światła i położyłam się do łóżka. Przez całą noc, moje myśli były pochłonięte Emily, moim tatą lub nowym poznanym kolegą- Niall'em. Cały czas w moich myślach wyobrażałam sobie jak po raz pierwszy wszedł do naszej klasy, jego niebieskie oczy, jego małe przerażenie stania przed całą klasą, było widać, że się trochę stresował. Lecz to dodawało mu uroku. A jeżeli w tej chwili nie myślałam o nim, to przychodziły momenty, że wyobrażałam sobie jak kiedyś z tatą pojechaliśmy na lody. Wtedy tak cudownie się bawiłam, nikt nie mógł mi wtedy tego popsuć. Tylko jeden ważny telefon taty z pracy, że musi jechać natychmiastowo do pracy..
*Rano*
Kiedy się już obudziłam była 6.15 więc czas zdawał się idealny na zobaczenie zdjęć tego zespołu One Direction. Lecz nie chciałam w samej pidżamie siedzieć przed komuterem więc, podeszłam do szafy wyciągnęłam to, a buty wyszukałam z dolnych szafek. Szybkim krokiem weszłam do łazienki, zrobiłam swoje codzienne czynności. Jak już wszystko skończyłam weszłam do swojego pokoju, godzina 7.15 jakim cudem ? Jak zwykle przebieram się w maksimum 30 minut. Wzdychnęłam głęboko i poszłam na dół. Dzisiaj siedziała tam tylko mama.
- A gdzie jest Emily ? Zaspała ?
- Źle się czuję, nie chcę jej wysyłać do szkoły, bo jej cała klasa zachoruje. - Zaśmiała się.
- Zostajesz dziś z nią ?
- Na to wygląda. - Uśmiechnęła się.
Szybko podeszłam do lodówki, wzięłam mleko a z drugiej półki płatki. Wsypałam do miski trochę płatków i zalałam je mlekiem, szybko je zjadłam i wyszłam.
Kiedy byłam w połowie drogi zauważyłam Vice.
- No hej, jak się spało ? - Powiedziała na przywitanie brunetka.
- Ciągle w myślałam o tacie, Emily i..- Nie zdążyłam powiedzieć zdania do końca.
- Niall'u ? - Uśmiechnęła się wygranie.
- Być może. - Uśmiechnęłam się.
Całą drogę przegadałyśmy aż nie weszłyśmy do szkoły, tam panowała zupełnie inna atmosfera, bo niedługo był koniec roku. Każdy chciał już tej wolności..
Kiedy byłyśmy przy klasie od fizyki Victoria poszła zapytać się pani o jakieś zadanie. A ja zostałam i usiadłam na ławce, która była obok sali w jednym momencie dosiadł się do mnie blondyn o pięknym uśmiechu.
- No hej. - Odpowiedział na przywitanie.
- A no siema. - Odwzajemniłam uśmiech chłopaka.
- Mam taki problem.. Wiesz nie za bardzo rozumiem matematyki.. Nie chciałem wczoraj pani nic mówić, bo wiesz tak jakoś głupio. A słyszałem, że jesteś najlepsza w klasie..
- Oj tam bez przesady. - Lekko się uśmiechnęłam.
- Więc, chciałem Cię poprosić o korki z matmy.. - Lekko się zarumienił.
- No pewnie, u mnie czy u Ciebie ?
- Może u mnie co ? Jakoś o 17 lub o 18. Podam ci adres, ale daj mi jakąś karteczkę.
Wzięłam swój plecak na kolana, a z środka wyjęłam małą kartkę. Chłopak napisał mi adres, zaraz po tym zaczęła się fizyka. Już nie mogłam normalnie funkcjonować. Tuż po dzwonku opowiedziałam wszystko Victorii.
- Będzie się 'uczyć' ? - Zaśmiała się.
- Na to wygląda..
Reszta lekcji szybko minęła, nawet nie zauważyłam, że jest już koniec lekcji. Wracałam jak zwykle z Vicą. Tak jak codziennie rozdzielałyśmy się w połowie drogi. Jak już wróciłam do domu położyłam plecak w kąt, zdjęłam buty i poszłam do kuchni, bo byłam dość głodna. Zrobiłam spaghetti, ale coś mi tu nie pasowało. No tak mamy ani Emily nie było.. Pewnie gdzie znów pojechały. Była 15.50 miałam jeszcze trochę czasu więc usiadłam na kanapie z talerzem spaghetti. I oglądałam film.
_____________________________________________________
A no czeeść. : )
Na początku ten rozdział jest dla mojej Jessici < 3
2 rozdział, zapraszam do wyrażania swojej opinii w postaci komentarza.
No i miłego czytania.


"- Będzie się 'uczyć' ?" to mnie rozwaliło xD
OdpowiedzUsuńRozdział bardzo mi się podobał. Czekam na nn :*
Pozdrawiam @Monika_016
czekam na nastepny <3 mnsjdndejnejfn
OdpowiedzUsuńJa chce jeszcze jest super gzkdjdbdkdjdk. Kocham cie
OdpowiedzUsuńZarombiście! ;3 Czekam na więcej ^^ Aga :*
OdpowiedzUsuńNie czytałóał ale SPOKO chyba
OdpowiedzUsuńsuper!
OdpowiedzUsuńsupper, nie moge doczekać się następnego :))
OdpowiedzUsuń